forum.ruczaj.info

Pełna wersja: Tramwaj na Ruczaju
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jak już od jakiegoś czasu wiadomo, trwają pracę nad linią tramwajową, łączącą nas z centrum. W tym temacie możemy podawać sobie aktualne newsy odnośnie tego, jak postępują prace przy tego typu budowach w Krakowie.

Utrudnienia w ruchu:
http://www.gazetakrakowska.pl/stronaglow...,id,t.html
praktycznie codziennie dojezdzam do centrum ale jakos prac nad linia tramwajową łaczaca NAS z centrum to niestety nie zauważyłem Sad
Niestety to nie linia do nas tylko na ul. Lipską.
Co do tramwaju do nas to tu info:
http://www.gazetakrakowska.pl/krakow/214...,id,t.html
W skrócie - przed wakacjami przetarg i może ruszą z budową po wakacjach.
całe szczęście ze bedzie leciał od strony kampusu
W czym to szczęście upatrujesz? W tym że będziesz musiał przechodzić przez ulicę żeby na tramwaj dojść, bo chałas raczej się nie zmieści jeżeli torowisko jest o 15 m dalej. Chyba że mieszkasz po stronie kampusu to masz faktycznie lepiej. Wszystko zależy od punktu widzenia.
Może wibracje będą mniejsze? Smile
mieszkam po 2 stronie kampusu i wjazd/wyjazd z osiedla bedzie zdecydowanie lepszy
No to fakt i nie będzie biegających studentów na czerwonym świetle, ale dla tych co będą korzystać z tramwajki to zdecydowanie gorzej wszystko ma swoje + i -.
Mam 2 pytania co do tej całej inwestycji:
1. Z tego co wiem to przewidywana jest też modernizacja ulicy grota tj będą w końcu po dwa pasy? Ciekawe jak rozwiążą skrzyżowania z kapelanką i kobierzyską i co z rondem pod europejskim bo ono nie jest przystosowane do takiej szerokości ulicy?
2. Co z autobusami czy będą puszczone po torowisku czy normalnie będą wlec się po ulicy?
Może nie o tramwaju, ale skojarzenie nasunęło mi się samo w tematyce budowy, przebudowy i naszych kochanym dziurawych dróg:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kup-Pan-...04911.html

Big GrinBig GrinBig Grin
PORAŻKA!!!!!!


Tramwaj na Ruczaj: będzie taniej, ale później

KRAKÓW. Budowa linii tramwajowej na Ruczaj opóźni się o kilkanaście tygodni. Dla miasta to świetna informacja, bo torowisko będzie tanie. Zdecydowanie gorsza dla studentów i mieszkańców osiedla, którzy znów będą tkwić w korkach.

Siódma rano na Ruczaju. Długi sznur samochodów i autobusów stoi w korku ciągnącym się ulicami Bobrzyńskiego i Grota Roweckiego. Tylko na wyjazd z parkingu przy swoim osiedlu mieszkańcy czekają nawet po kilkanaście minut. - Przez rok jeździłem na Ruczaj na zajęcia. Nieraz spóźniłem się, bo albo stałem w korkach, albo autobus był tak zapchany, że trudno było do niego wsiąść - mówi Marek, student Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ruczaj to jedna z najbardziej zakorkowanych dzielnic Krakowa. Rozwiązaniem kłopotu ma być czterokilometrowe torowisko tramwajowe łączące skrzyżowanie ulic Czerwone Maki i Bobrzyńskiego z Kapelanką. Przygotowanie budowy tej linii ciągnie się już sześć lat. Najpierw kilka lat trwało przygotowanie projektu torowiska, a przede wszystkim dokładnej trasy, po której poprowadzone zostaną tory. Już od trzech lat Kraków wie, że na inwestycję ma szansę dostać ok. 55 mln zł dotacji z funduszu spójności Unii Europejskiej. Za kolejne unijne pieniądze krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne kupuje też 12 nowych tramwajów koniecznych do obsługi linii. Od dwóch lat odsuwane było jednak rozpoczęcie robót, ze względu na powolne tempo zdobywania pozwoleń i przygotowywania projektów.

Miasto wreszcie uporało się z formalnościami i budowa miała ruszyć na początku listopada tego roku. Termin znowu się jednak przesunie. Od wyniku zakończonego niedawno przetargu odwołała się - odrzucona z niego przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu - firma Ziajka z Wrocławia. - Nie zdecydowaliśmy się na usługi tego przedsiębiorstwa, bo nie ma odpowiedniego doświadczenia do przeprowadzenia tego typu robót - tłumaczy Michał Pyclik z ZIKiT-u.

Urząd Zamówień Publicznych zdecydował jednak, że ZIKiT musi przywrócić firmie Ziajka prawo do udziału w przetargu. - Powtórnie odbędzie się więc internetowa licytacja, w czasie której firmy przedstawią swoje ostateczne oferty. Planujemy ją w przyszłym tygodniu w piątek - zapowiada Pyclik.

Poprzednią licytację wygrała krakowska ZUE, która na dwie minuty przed zakończeniem aukcji za torowisko zaproponowała kwotę 160 mln złotych.

- Każdej z firm, które przegrały z ZUE, zależy na kontrakcie, to oczywiste. Może się więc okazać, że kilkunastotygodniowe opóźnienie w podpisaniu umowy na budowę torowiska z powodu powtórnego przetargu, wyjdzie miastu na dobre - ocenia Pyclik. Wszyscy uczestnicy przetargu znają bowiem zaproponowane za pierwszym razem kwoty. ZIKiT spodziewa się zatem, że w nowym przetargu zwycięska cena będzie niższa od poprzednich 160 mln zł.

Krakowscy urzędnicy podejrzewają też, że przetarg ponownie wygra ZUE. Firma za kilka dni będzie notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych, więc jak nikomu będzie jej zależało, by podpisać intratny kontrakt w kilka dni po debiucie giełdowym. ZUE już dziś jest potentatem - w zeszłym roku zgarnęła ponad 30 proc. pieniędzy wydanych w Polsce na inwestycje w torowiska tramwajowe. Teraz chce jak najlepiej wypaść na giełdzie, by zebrać pieniądze, które pozwoliłyby jej zaatakować polski rynek inwestycji kolejowych.

Początkowo zakładano, że mieszkańcy Ruczaju przejadą nowym tramwajem w połowie roku 2012. Powtórka z przetargu oznacza, że termin ten jest nierealny. Teraz ZIKiT zakłada, że kontrakt na torowisko zostanie podpisany z wykonawcą w listopadzie. Od tego czasu na ukończenie prac będzie miał dwa lata.

Bartosz Piłat-GW Krk
Przekierowanie