28-01-2010, 11:01
29-01-2010, 16:08
Znajomy wynajmował kiedyś mieszkanie w centrum Krakowa.
Często, przed godziną 10.00, wychodził żeby przestawić samochód 500 metrów dalej, gdyż tam już nie było płatnej strefy parkowania.
Niby nic, a dla niektórych bardzo uciążliwe.
Dodatkwo współczuję tym, którzy pracują w centrum. Najczęściej kończy się to tak, że co 3h muszą zejść włożyć nowe karteczki.
Po prostu pieknie
.
Często, przed godziną 10.00, wychodził żeby przestawić samochód 500 metrów dalej, gdyż tam już nie było płatnej strefy parkowania.
Niby nic, a dla niektórych bardzo uciążliwe.
Dodatkwo współczuję tym, którzy pracują w centrum. Najczęściej kończy się to tak, że co 3h muszą zejść włożyć nowe karteczki.
Po prostu pieknie
.31-01-2010, 23:50
>> Wszystkie te propozycje potykają się o brak parkingów podziemnych.
I do tego w przystepnych cenach. Przypomina mi sie slynna anegdota:
"Panie, chcieliśmy strzelać na wiwat, ale nie mieliśmy armat!" - usłyszał Napoleon od dowódcy obrony Paryża.
I do tego w przystepnych cenach. Przypomina mi sie slynna anegdota:
"Panie, chcieliśmy strzelać na wiwat, ale nie mieliśmy armat!" - usłyszał Napoleon od dowódcy obrony Paryża.
02-02-2010, 11:51