forum.ruczaj.info

Pełna wersja: Zamykane śmietniki na interbudzie.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Jakiś czas temu na najnowszej części osiedla Interbudu, pozakładali drzwi zamykane na klucz do śmietnika. Tłumaczą to zabezpieczeniem śmieci przed penetrowaniem ich przez złomiarzy, komu to przeszkadza? Mi natomiast przeszkadza że muszę sięgać do kieszeni po klucz, zwłaszcza jak wynosi się większą ilość. Ciekawy jestem jakie są wasze opinie na ten temat?
Moja opinia jest taka, że złomiarze powinni mieć dostęp do śmieci. Tak naprawdę to oni robią najwięcej jeśli chodzi o ich segregowanie. A to że biedni ludzie przy okazji zarobią jakiś grosz - komu to przeszkadza? Pomysł z kluczami od jakiegoś "ambitnego inaczej" się wziął chyba? Bezsesns!
Zgadzam się z Zambidisem!
Mnie kloszardów zawsze szkoda, czasem to naprawdę wartościowi i kulturalni ludzie.
A że los ich potraktował tak a nie inaczej... Czasem jak coś wyrzucam do śmieci i widzę "zbieracza" a mam coś w piwnicy niepotrzebnego, to mu oferuję żeby wziął.
Co racja to racja. Problemem natomiast jest to, że szukając "fantów" robią potworny bajzel i wywalają mase śmieci na ziemię. Ja już nie raz wyżucając śmieci zastałem totalny syf w środku do tego stopnia, że cięzko było wejść. Więc mimo, że wyjmowanie klucza za każdym razem jest uciążlwie to jestem za.
Pojawia sie też inna kwestia...
Czy sytuacja, gdy śmietniki będą stały otwarte, nie umożliwi innym spoza osiadla przywożenia śmieci, gruzu itp?
Zerknijcie tutaj: http://forum.ruczaj.info/showthread.php?...22#pid2022
Co fakt to fakt. W sumie racja.
W Polsce jak nie wyegzekwujesz, to każdy Ci się "na chama" i za darmo wepcha...
a ja jestem jak najbardziej za od momentu gdy widzialem taką bande 4 kompletnie pijanych robiacych rumor w srodku wywalajacych wszystko na ziemie i krecacych się wokół śmietnika a dosłownie 3m dalej po drugiej stronie jest plac zabaw dla dzieci.. i napewno bym nie chciał zeby kolo bawiacych sie maluszkow krecily sie pijane żuliki..
(18-10-2009 15:51)Emtec napisał(a): [ -> ]i napewno bym nie chciał zeby kolo bawiacych sie maluszkow krecily sie pijane żuliki..

A ja bym nie chcial, by moje dziecko bylo wychowywane w poczuciu, ze swiat jest piekny i sterylny, a brud i bieda to tylko w tv. Ale to inny temat ...

Uwazam pomysl ze wszech miar za poroniony, chocby ze wzg na niewygode zwiazana z uzywaniem kluczyka.

Co do nurków, nie mam nic przeciwko. Czasem sie zdarza, ze napaskudza albo tluka sie w nocy, ale sa to przypadki odosobnione. Mysle ze wiekszosc z nich zdaje sobie sprawe, ze jak nabroją, to ktos w koncu te inne smietniki pozamyka. Wiekszosc z nich to nie zadne zapite żule a po prostu biedni ludzie. A swojego czasu widywalem nawet jednego, co dyskretnie seicento podjezedzal, moze jakis hobbysta?
No właśnie - kloszard to też człowiek...
chyba mnie zle zrozumieliscie.. ja tylko uwazam ze pijana banda kloszardów w bezposrednim sasiedztwie placu zabaw pełnego małych dzieci to chyba nie najlepsze połączenie.. tak to ja do nich nic nie mam
Dopóki kloszardzi się potrafią zachować, to nie widzę problemu. Oni wcale nie są tak często pijani jak się o nich mówi ;-)
Uważam, że więcej problemów jest z zamkniętymi śmietnikami, niż z otwartymi. Ciekawe kto wpadł na tak wspaniały pomysł. Niedawno śmiałem się z kolegi mieszkającego na Glinianej, bo u niego na osiedlu "komitet sąsiedzki" też wymyślił taki absurd. No cóż... Teraz on śmieje się ze mnie. Co ciekawsze - na jego osiedlu ktoś wpadł na jeszcze lepszy pomysł -skoro ludzie mieszkający na parterze nie płacą za windę, to należy im zamurować do niej wejście... Na szczęście już nie zrealizowany...

Jeśli ktoś wie w jaki sposób lub pod jakim numerem można wyrazić swoje niezadowolenie z tego faktu to będę wdzięczny za informacje.
Tak źle i tak nie dobrze. Wszystkim nigdy nei dogodzisz. Ale motym z zamurowaniem windy mnie rozbroił.
Do panther: Niestety nie wiem jak wyrazić swój sprzeciw, może zadzwonić do administracji ale z tymi miłymi paniami to i tak się człowiek nie dogada.
Na efekty "genialnego" pomysłu długo czekać nie trzeba było. Mieszkańcy zostawiają śmieci pod drzwiami, ewentualnie wrzucają je górą. O ile wzrost pozwala im/nam zlokalizować znajdujący się w środku kontener...

Tęskno mi za tym "bałaganem", który robili kloszardzi.
Stron: 1 2
Przekierowanie