witam . Mam pytanie. Czy w planach jest może remont (znaczy chyba budowa drogi od nowa) ulicy Zalesie na odcinku Podhalańska-Kobierzyńska?? To dość ważny przejazd na zakorkowanym ruczaju, a jej stan odbiega już bardzo nawet od "polskich norm" jeśli chodzi o ilość dziur.
Przyłączam się do pytania.
Też często jeździłem tą ulica ale po roztopach śniegu dziury są nie do pomyślenia i mimo, że mam wiekowe auto to nie mam już sumienia go pchać tą drogą

Przykro mi to stwierdzić, ale niestety w żadnych planach na 2009 rok, nie ma remontu a tym bardziej przebudowy tej ulicy.
Mogę jednak obiecać, że zapoznam Radę Dzielnicy z problemem i być może uda się wprowadzić takie zadanie do budżetu Dzielnicy lub Miasta, ale niestety najwcześniej na 2010 rok.
Jeśli nie ma pieniędzy na asfalt to może chociaż można zerwać to co z niego zostało i zostawić drogę z ziemi ale bez takich dziur (cokolwiek tanim kosztem poprawić ale teraz) , może nie od razu trzeba robić remont drogi z przebudową kanalizacji , chodników w kostkę brukową , nowych latarni i Bóg wie czego jeszcze. Może czasami pomysł być cenniejszy niż pieniądze.
Drugie rozwiązanie to jakakolwiek naprawa odcinka może 50 metrów od Podhalańskiej od skrętu w osiedle komunalne. (Być może cała ul.Zalesie to faktycznie za wysoki koszt w dobie kryzysu, ale ten kawałek to bez przesady z własnej kieszeni można naprawić) .
Widzę że dziś drogowcy połatali dziury . nadal wygląda to tragicznie ale kół się już nie pourywa. zobaczymy jak długo to wytrzyma bo nie pierwszy raz dziury są połatane w ten sposób. Nie wiem czyja to zasługa ale dziękuję.
Cieszę się że problem choc na chwilę przestał spedzać sen z powiek. Niestety musze przyznać nie moja to zasługa, bo reakcje na tego typu zapytania droga formalną trwają zdecydowanie dłużej. Widocznie doraźne łatanie dziur na tej ulicy było już wczesniej w planach Zarządu Infrastruktury i Transportu.
Nie zmienia to faktu, że w planach przyszłorocznego budżetu postaram się to uwzględnić, tzn przekonać całą Radę do tego.
Minął niecały miesiąc od połatania i znowu idzie zgubić tam zawieszenie.
PS: Jak już jesteśmy przy Zalesiu to przydałoby się lustro albo zmiana pierszeństwa na skrzyżowaniu tej ulicy z Pszczelną, Obozową, Podhalańska i Magnolii. W ogóle to skrzyżowanie wygląda jak gwiazda i jest niejednoznacznie oznakowane ale największy problem to przejazd na wprost z Podhalańskiej w Zalesie bo trzeba zjechać z głównej która skręca ok 120 stopni w prawo a co więcej na rogu są krzewy i nic nie widać.
Lustro to jest minimum jakie należy tam zamontować.
Mam nadzieję, że kasa zostanie w pierwszej kolejności przeznaczona na łatanie dziur w centrum miasta, a nie na jakieś skrzyżowanie na wsi.
