16-07-2008, 10:22
Czy tylko ja mam odczucia, że ten sklep zszedł na psy?
Od dawna nie widziałam, żeby były otwarte wszystkie kasy, nawet jeśli kolejki są kilometrowe. Wędlin i mięsa już o dawna nie kupuję w lewiatanie, bo mi sie słabo robi, jak widzę ogon ludzi i ślamazarne sprzedawczynie.
Do tego zrobiło się jakoś tak niemiło, jakby to był dawny sklep społem i panie ekspedientki robiły łaskę, że w ogóle pozwalają klientowi wejść do sklepu. Nie mówiąc już o tym, że dwie godziny przed zamknięciem dosłownie żyją, tym, że kończy się szychta i nie mają wydać, jakby już policzyły kasy...
Raz mąż poleciał do sklepu 15 minut przed zamknięciem, zastał opuszczone kraty i na pytanie o to czy może wejść usłyszał: "nie, spieprzaj pan" :|
Nie mówiąc już o tym, że ceny są wyższe niż w najdroższych sklepach w Kraku...
A może wszystko jest super, tylko ja się czepiam ? A może jednak ktoś ma podobne odczucia ?
Czytałam gdzieś, że ludzie narzekają na Carrefoura, który jest na europejskim. Byłam tam i w porównaniu z lewiatanem jest lepszy...
Od dawna nie widziałam, żeby były otwarte wszystkie kasy, nawet jeśli kolejki są kilometrowe. Wędlin i mięsa już o dawna nie kupuję w lewiatanie, bo mi sie słabo robi, jak widzę ogon ludzi i ślamazarne sprzedawczynie.
Do tego zrobiło się jakoś tak niemiło, jakby to był dawny sklep społem i panie ekspedientki robiły łaskę, że w ogóle pozwalają klientowi wejść do sklepu. Nie mówiąc już o tym, że dwie godziny przed zamknięciem dosłownie żyją, tym, że kończy się szychta i nie mają wydać, jakby już policzyły kasy...
Raz mąż poleciał do sklepu 15 minut przed zamknięciem, zastał opuszczone kraty i na pytanie o to czy może wejść usłyszał: "nie, spieprzaj pan" :|
Nie mówiąc już o tym, że ceny są wyższe niż w najdroższych sklepach w Kraku...
A może wszystko jest super, tylko ja się czepiam ? A może jednak ktoś ma podobne odczucia ?
Czytałam gdzieś, że ludzie narzekają na Carrefoura, który jest na europejskim. Byłam tam i w porównaniu z lewiatanem jest lepszy...


Ja chyba w ogóle nie lubię łażenia do sklepu, dlatego tak marudzę