Co trzeba zrobic, zeby zostac radnym? Z calym szacunkiem do radnych, ale jakie doswiadczenie ma 19-latek i dlaczego wlasnie tacy ludzie decyduja o urbanistyce Ruczaju? Co moze wiedziec taki radny? To jest skandal, aby Pan Karol, ktory jeszcze nie ma jeszcze doswiadczenia decydowal o tym co wolno, a czego nie. ba! Gdzie On mogl je znalezc, przeciez jest na swiecie tylko 19lat. Zeby nie bylo, ze sie czepiam Pana Karola to jest jeszcze kilka takich kwiatkow w naszej dzielnicy. Z wielka przyjemnoscia posprawdzam sobie te osoby i z wielka przyjemnoscia przedstawie swoje wnioski Prezydentowi Miasta Krakowa!
Z tego co wiem Radnych dzielnicy wybierają mieszkańcy w demokratycznych wyborach, a nie bezpośrednio Prezydent Miasta Krakowa. Nie wiem więc w jakim celu chcesz przedstawiać swoje wnioski właśnie Prezydentowi?
Jeśli chodzi o wiek Radnych, na pewno są odpowiednie akty prawne (Ustawy, Konstytucja RP) regulujące takie kwestie.
Fakt, w Radzie Dzielnicy zasiadają ludzie w różnym wieku. Osobiście uważam, że daje to możliwość szerszego poglądu na różne kwestie i w efekcie podejmowanie trafniejszych decyzji. Z oceną Rady Dzielnicy i jej poszczególnych członków proponuje poczekać do zakończenia kadencji. Taka ocena powinna zostać oparta o dokonania, a nie o wiek członków Rady.
Tak jak pisze Ruczajek nie są to osoby "narzucone" tylko demokratycznie wybrane. Jakoś ich ten 19-latek musiał przekonać skoro na niego głosowali.
sylwio jak czytam Twoje posty mam wrażenie, że jesteś bardzo nieszczęśliwą osobą. W każdej swojej wypowiedzi narzekasz. Nie przydarzyło Ci się ostatnimi czasy nic dobrego czy po prostu potrafisz tylko narzekać?
Jestem bardza szczesliwa osoba, jednak sa pewne sprawy tj. szewc czy 19-latek decydujacy o urbanistyce, ktore mnie przerazaja, bo pokazuja jak ulomne jest nasze spoleczenstwo. wybory demokratyczne tez mnie przerazaja, bo chodzi do niech niecale 30% spoleczenstwa. Ot, cala demokracja. Jesli cos mi sie nie podoba to pisze, tak chyba powino wygladac forum, gdzie kazdy ma prawo sie wypowiedziec jak chce, czyz nie?
Co do radnych. To jaki wyglada taki proces wylaniania? Kto proponuje kandydatow?
sylwia napisał(a):Co do radnych. To jaki wyglada taki proces wylaniania? Kto proponuje kandydatow?
O ile dobrze pamiętam wybory do rad dzielnic reguluje ustawa: ORDYNACJA WYBORCZA DO RAD GMIN, RAD POWIATÓW I SEJMIKÓW WOJEWÓDZTW - (ale być może się mylę)
Radnym może zostać osoba, która:
- ma skończone 18 lat,
- jest mieszkańcem danej dzielnicy,
- posiada zdeklarowaną chęć do działania,
- przedstawi program,
- ma poparcie wśród mieszkańców (wystarczy kilkadziesiąt podpisów, by startować w wyborach; dokładna wymagana ilość zależy chyba od wielkości danej dzielnicy).
Dziwi mnie trochę Twoje podejście do tematu. To że ktoś jest 19-latkiem nie oznacza, że nie ma np. wyrobionego zmysłu estetycznego.
Ja chętniej głosuję na osoby młode, ponieważ zazwyczaj są bardziej skłonne do działania i nie zepsute różnymi układami i układzikami.
A tak wogóle nie ma się co łudzić, że radni dzielnicy dzielnicy zatwierdzają plany architektoniczne. Mogą wyrazić swoją opinię na dany temat, ale zatwierdzaniem wyglądu obiektów zajmują się specjaliści.
Chciałbym wyjaśnić kilka kwestii:
- o urbanistyce Ruczaju jak i całego miasta nie decyduje Rada Dzielnicy. Rada Dzielnicy (jak już pisałem w temacie "Sylwetki radnych") wydaje jedynie opinie na temat warunków zabudowy. Z opinią tą Urząd Miasta Krakowa może się zgodzić lub też nie. Dodać również należy, że w kopii wniosku o wydanie decyzji "WZ" (warunki zabudowy), która wpływa do Rady Dzielnicy bardzo rzadko dołączone są wizualizacje przyszłych obiektów. Wydział Architektury przysyła jedynie kopię wniosku inwestora, plany działek i słowny opis inwestycji. Mamy zamiar zwrócić się do Urzędu z prośbą o uzupełnianie przyszłych wniosków o wizualizację, ale z jakim to się spotka odzewem, póki co nie wiadomo.
- moim zdaniem wiek radnego dzielnicy nie ma nic do rzeczy. Sam mam 23 lata (domyślam się że także należę do tych, jak to Pani Sylwia ujęła, kwiatków) i nie uważam, bym był zbyt młody do pełnienia takiej funkcji. A zdobywanie doświadczenia u poszczególnych osób charakteryzuje się zróżnicowaną dynamiką w poszczególnych latach życia. Nie jest to funkcja liniowa, zatem nie oceniałbym poziomu doświadczenia wyłącznie po ilości przeżytych lat. Osobiście uważam, że młode osoby mają trochę świeższe (co naturalnie nie znaczy, że zawsze automatycznie lepsze, choć często tak właśnie jest) spojrzenie na rzeczywistość i kładą nacisk na inne sprawy niż osoby z teoretycznie większym bagażem doświadczeń. Ale o to przecież chodzi, aby przy podejmowaniu decyzji brane były pod uwagę głosy całej społeczności a nie tylko wybranych grup wiekowych.
-przyjemności sprawdzania radnych proszę sobie nie odmawiać. Muszę jednak zmartwić Panią, że niewiele z tego wyjdzie. Wedle ustawy radnym dzielnicy może być osoba, która ukończyła 18 lat, jest na stałe zameldowana na terenie dzielnicy oraz zbierze odpowiednią liczbę podpisów mieszkańców popierających kandydaturę, w celu poprawnej rejestracji do wyborów. Nie ma w tej ustawie żadnej wzmianki o wymaganym stopniu doświadczenia kandydata.
- radni dzielnicy są wybierani w demokratycznych wyborach, tak więc to mieszkańcy decydują o tym, czy kandydat stanie się randym. A to, że do wyborów idzie, jak Pani Sylwia napisała około 30% osób, też nie jest winą młodego kandydata na radnego dzielnicy.
- na koniec podobnie jak poprzednicy sugerowałbym wstrzymanie się z oceną do zakończenia kadencji, kiedy to czas na obiecane działania się skończy, nie będzie możliwości nagłej poprawy i będzie można dopiero wtedy przystąpić do merytorycznej oceny (którą sugerowanie się tylko wiekiem na pewno nie jest)
Panie Mateuszu,
Czy Pan uwaza, ze wie Pan tyle o zyciu, ze moze Pan pelnic taka funkcje?
Jesli pelni Pan funkcje publiczna to czy moze Pan nam przedstawic swoje bogate doswiadczenie, ktorego Pan tak dzielnie broni?
pozdrawiam,
sylwia
Pani Sylwio,
nigdzie nie stwierdziłem, że mam olbrzymi bagaż doswiadczeń i nie broniłem twierdzenia, że młodzi ludzie generalnie maja duże doświadczenie. Stwierdziłem jedynie, iż niektórzy mogą go mieć więcej, niż na to wyglądają. Ja na przykład mam go całkiem sporo, jak na swój wiek, niekoniecznie akurat w pełnieniu funkcji publicznych. Tak się składa, że taką pełnię po raz pierwszy, ale przecież wszyscy kiedyś zaczynali. Myślę też, że nie trzeba wiedzieć o życiu tyle ile wie np 40-latek, czy 50-latek, żeby być radnym dzielnicy. Trzeba po prostu chcieć coś zrobić, wiedzieć co, mieć determinację, nie poddawać się łatwo i to wszystko z potrzeby wpłynięcia na to by w okolicy mieszkało się lepiej mieszkańcom a w tym przecież także i mnie.
Pragnę zwrócić uwagę, że nie doświadczenie jest tutaj kluczowe a przygotowanie do pełnienia takiej funkcji oraz chęć jej pełnienia. Studiując ekonomię, działajac w kilku organizacjach studenckich i pozarządowych, oraz pracując zdobyłem merytoryczne przygotowanie w zakresie organizacji, planowania, nawiązywania kontaktów etc. a mająć w rodzinie kilku artystów plastyków nie jestem pozbawiony zmysłu estetycznego. Nie bez znaczenia jest tutaj także talent organizatorski, który albo się posiada, albo nie. Także doświadczenie życiowe - owszem istotne, ale w moim odczuciu nie jest kluczowe i nie powinno absolutnie być kryterium decydującym i z góry dyskredytującym.
Nie odpowiedzial mi Pan na pytanie. (...)
Mam jeszcze jedno.
Czy moze Pan napisac, jaki Pan wniosek dal pod obrady, co Pan wniosl dla naszej dzielnicy. Chodzi mi glownie o to, co zawdzieczamy Panu, co Pan zrobil dla Ruczaja.
Ruczaja? O Jezusie Nazarejski!
sylwia napisał(a):Nie odpowiedzial mi Pan na pytanie. (...)
Nie odpowiedziałem na pytanie, ponieważ uwazam je za nieprecyzyjne i niezbyt logiczne.
Nie uważam bowiem, by to ile przeżyłem w życiu prywatnym wpływało w jakikolwiek sposób na mój stopień zaangażowania w prace w Radzie Dzielnicy.
Mam nadzieję, że był to jedynie przypadkowy błąd pisowni, ale dla Ruczaja, nie zrobiłem faktycznie nic. Dla dobra Ruczaju natomiast działam od ponad pół roku. Pragnę przypomnieć, że w Radzie Dzielnicy działają komisje merytoryczne zajmujące się poszczególnymi dziedzinami życia dzielnicy. Ja osobiście działam w Komisji Planowania Przestrzennego i Budownictwa oraz Komisji Edukacji a przewodniczę Komisji ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi (w której zakresie jest także dofinansowywanie działań na rzecz osób niepełnosprawnych)
Na tym polu nie popiszę sie wielce spektakularnymi, medialnymi działaniami (i nie o to mi chodzi), niemniej jednak doprowadziłem do przeznaczenia znacznych środków na likwidacje barier dla osób niepełnosprawnych choćby w Zespole Szkół Integracyjnych przy ul. Lipińskiego 2, gdzie z mojej inicjatywy we współpracy z Dyrektorem zbudowana zostanie winda dla niepełnosprawnych dzieci, oraz wykonany zostanie remont części podłóg (położenie wykładziny antypoślizgowej) w celu ułatwienia dzieciom poruszania sie po szkole. Likwidacja barier dla niepełnosprawnych będzie miała miejsce również w oddziałach Domu Kultury Podgórze, Bibliotece Publicznej oraz częściowo w przychodni przy ul. Szwedzkiej.
Odpowiadam również za organizowany co roku Otwarty Konkurs Ofert (konkurs grantowy) dla organizacji pozarządowych działających na terenie dzielnicy.
Jakkolwiek liczba złożonych wniosków jest jakimś miernikiem aktywnosci, nie uznawałbym jej w przypadku Rady Dzielnicy za kluczowy element oceny. Nadmieniam również, że kadencja Rady kończy się za ponad trzy lata, także moja aktywnosć w Radzie jest (biorąc pod uwagę okres czteroletni) dopiero w pierwszej fazie.
Z mojej strony dodam, że wszyscy Radni zostali poinformowani o możliwości kontaktu z mieszkańcami za pośrednictwem forum. Niektórzy od razu zajęli stanowisko, że nie są i ne będą zainteresowani udziałem w projekcie. Inni obiecali, że pojawią sie na forum i na obietnicach się skończyło.
Pan Mateusz natomiast obiecał i jak widać dotrzymał słowa

.
Mateusz Skowron napisał(a):sylwia napisał(a):Nie odpowiedzial mi Pan na pytanie. (...)
Na tym polu nie popiszę sie wielce spektakularnymi....
A moze Pan przedstawic Pana plan dzialania na przyszly rok?
Ma Pan taki plan?
Szanowna Pani,
plan działania to ja przedstawiłem na całą kadencję w programie, który stworzyłem przed wyborami. Mam zamiar z każdej obietnicy tam złożonej się wywiązać w ciągu tych niepełnych czterech (a właściwie już trzech) lat.
Nie będę tworzył tutaj teraz żadnych konkretnych planów akurat na przyszły rok, bo Pani akurat tego sobie zażyczyła.
Obiecałem:
1. doprowadzic do powstania planu zagospodarowania przestrzennego dla Ruczaju - plan powstał zaraz na początku naszej kadencji akurat bez potrzeby ingerencji Rady Dzielnicy i mojej także.
2. dopilnować, by nie zabudowano całkowicie terenów Zakrzówka - na bieżąco monitoruję razem z pozostałymi radnymi coraz to nowsze plany inwestora i zgłaszamy do nich stosowne poprawki i uwagi.
3. utworzyć na terenie Ruczaju placówkę wsparcia dziennego dla dzieci i młodzieży zagrożonych patologią pod patronatem jednej z organizacji działających na rzecz dzieci - to właśnie to zadanie uznam prawdopodobnie za priorytet akurat w przyszłym roku.
4. doprowadzić do polepszenia jakości i usprawnienia kontaktów z mieszkańcami dzielnicy - czego najlepszym dowodem jest moje czynne uczestnictwo na forum Ruczaju, oraz rozpowszechnione między innymi przeze mnie dyżury radnych poza siedzibą Rady Dzielnicy, do której ciężko się dostać np. środkami komunikacji zbiorowej.
Mam zamiar i dokładam na bieżąco wszelkich starań, by wywiązać się z każdego z powyższych zapisów.
Przy okazji chciałbym nadmienić, że wyobrażam sobie to forum, jako przestrzeń gdzie poruszane będą sprawy i zagadnienia MERYTORYCZNE, mające jakikolwiek obiektywny sens informacyjny. Z pewnością przepychanki słowne Pani Sylwii, na które miałem okazję dotąd odpowiadać, do niosących wiele przydatnych informacji nie należą.
Nie chciałbym, aby forum kojarzyło się innym użytkownikom z "areną walk" lecz raczej z platformą informacyjną zawierającą treści jak najbardziej merytoryczne i przydatne szerszemu gronu odbiorców.
Dlatego też proszę o zamieszczanie postów kierowanych do mnie, związanych z konkretnymi (należącymi do zakresu pracy, obowiązków i działań Rady Dzielnicy) problemami, pytaniami i sugestiami.
Mateusz Skowron napisał(a):Przy okazji chciałbym nadmienić, że wyobrażam sobie to forum, jako przestrzeń gdzie poruszane będą sprawy i zagadnienia MERYTORYCZNE, mające jakikolwiek obiektywny sens informacyjny.
Zgadzam się z p. Mateuszem.
Forum "Radni Dzialnicy VIII" z założenia ma służyć wymianie informacji między radnymi, a mieszkańcami i jak widać w innych wątkach pomysł się sprawdza

.
Ten temat od początku wydał mi się co najmniej "nietrafiony". Stanowił bardziej "atak" na radnych, aniżeli chęć pozyskania konkretnych informacji, bądź zgłoszenia istotnych z pkt. widzenia mieszkańców wniosków, pomysłów itp.
Pan Mateusz i tak cierpliwie odpowiadał na wszystkie posty p. Sylwii. Myślę jednak, że w tym momencie wątek
"Zostać radnym..." został wyczerpany, dlatego zamykam temat.