Przy okazji dyskusji o ulicy Kobierzyńskiej nasunęła mi się kwestia procedur, a dokładnie kolejności postępowania przy okazji planowania inwestycji...
Przykładowo...
mieszkańcy chcą, aby powstał chodnik w danym miejscu, aby utworzono sygnalizację świetlną, poszerzono jakaś ulice itp.
Jaka powinna być kolejność działań w takim przypadku, aby doprowadzić do realizacji projektu?
W takim przypadku, gdy mieszkańcy chcą, aby wykonana została jakaś inwestycja (np. remontowa) mają tak naprawdę dwie opcje:
1. (dużo skuteczniejsza) mieszkańcy przychodzą na dyżur radnego, lub na posiedzenie stosownej komisji merytorycznej i przedstawiaja radnym swój wniosek. Radni dzielnicy z kolei, zakładając, że są przychylni danemu pomysłowi, uruchamiają procedurę w decyzyjnych jednostkach miejskich i monitirują jej przebieg, informując na bieżąco przedstawiciela mieszkańców.
Metoda ta jest o tyle skuteczniejsza, że wnioskodawcą jest Rada Dzielnicy w imieniu mieszkańców a nie oni sami.
2. (mniej skuteczna, ale są przypadki powodzenia

) mieszkańcy samodzielnie formułują wniosek do odpowiednich jednostek miejskich, poparty odpowiednią, przekonującą liczbą podpisów i czekają na odpowiedź o postępach w procedurze. Ta opcja bardzo często trwa o wiele dłużej.
W zależności od konkretnego postulatu i jego rangi, sprawą zajmują się odpowiednie jednostki urzędu miasta lub sama rada dzielnicy, jeśli dana sprawa leży w jej gestii.